Strona główna arrow Czytelnia arrow Karmienie piersią arrow Współżycie w okresie karmienia
Współżycie w okresie karmienia PDF Drukuj Email

Potrzeby seksualne karmiącej matki kształtują się różnie. Wiele kobiet ma w okresie laktacji obniżoną pobudliwość seksualną, niektóre wręcz przeciwnie. Hormony odpowiedzialne za laktację wpływają hamująco na hormony odpowiedzialne za płodność. I jest to kolejny dowód na mądrość natury.

Ale nie tylko hormony hamują libido. Matki niemowląt są często zmęczone i napięte, bardziej marzą o śnie niż o pieszczotach, boją się, że zaraz maleństwo się obudzi i będzie ich potrzebować. Niektóre kobiety potrzebują sporo czasu, aby przyzwyczaić się do swego ciała po porodzie, odczuwają coś w rodzaju obcości i lęku przed nowymi doznaniami. Niektóre boją się czy w ogóle będą odczuwały przyjemność ze współżycia. Badania prowadzone przez parę psychologów Masters i Johnson wykazały, że karmiące matki szybciej podejmują współżycie po porodzie i czerpią z niego większe zadowolenie niż kobiety karmiące sztucznie.

Pierwsze tygodnie po porodzie są zarezerwowane na obkurczanie macicy, gojenie krocza i cofanie się zmian związanych z ciążą i porodem. W tym czasie nie zaleca się współżycia. Ale czekanie do końca połogu (6 tygodni) nie zawsze jest konieczne, zwłaszcza jeśli macica obkurcza się szybko, a krocze nie było nacinane. Wtedy po 3 - 4 tygodniach matka może być gotowa do współżycia. Dobrze jeśli poprzedzi to wizytą kontrolną u ginekologa.

Niski poziom estrogenów, zwłaszcza w pierwszym półroczu, powoduje u wielu matek nieprzyjemną suchość pochwy. Można sobie z tym poradzić prosząc męża o dłuższą i czulszą grę wstępną albo zastosować środek nawilżający (np. Feminum żel) albo jedno i drugie.

Omówiliśmy sprawy fizjologiczne i techniczne, a pozostały ogromnie ważne aspekty psychologiczne. Jak już wspomniałam, matka może zwyczajnie nie mieć ani siły ani ochoty na współżycie w pierwszych miesiącach po porodzie. Czuje się zmęczona całodobową opieką nad dzieckiem, a jednocześnie jest bardzo silnie emocjonalnie związana z maleństwem i to ją całkowicie pochłania. Ponadto znalazła się pośród kilku nowych relacji z najbliższymi osobami. Jej mąż i zarazem kochanek stał się jednocześnie ojcem ich dziecka. Jakie to nowe i trudne! Odnalezienie się w tym wszystkim przychodzi stopniowo.

Kilka słów do mężów:

Musisz otoczyć żonę opieką i głębokim zrozumieniem. Na podjęcie zbliżeń nie nalegaj zbytnio. Ale też nie chowaj głowy w piasek, bo młoda mama gotowa pomyśleć, że jest już dla ciebie nieatrakcyjna, niegodna i niekochana. Planując wspólny wieczór, zwróć uwagę na zachowanie dziecka tego dnia. Jeśli przez cały dzień malec darł się z powodu kolki i ssał pierś co 15 minut, nie wróży to udanych chwil we dwoje. Na ile możesz, odciąż żonę od domowych obowiązków, ponoś krzyczącego brzdąca, umyj naczynia, zrób zakupy itp. Ale to na razie proza. Kobiecie potrzebna jest poezja. W ramach odrobiny romantyzmu przynieś kwiatek (ot, tak!), przygotuj pachnącą kąpiel, muzykę, świece...co chcesz. I bądź miły, chwal ją, że jest dobrą matką, mów komplementy, byle prawdziwe. Pamiętaj, że piersi pełne mleka mogą być tkliwe, znajdź więc pozycję, w której nie będą mocno ugniatane. Czasem w momencie orgazmu następuje wypływ mleka, nie zdziw się. Ważne jest, żebyś pomógł żonie, by była usatysfakcjonowana ze współżycia. Tak prowadź grę miłosną, żeby mieć pewność, że ona osiągnęła wystarczające pobudzenie i wyraz waszej miłości zadowoli was oboje.

Kilkanaście słów dla żon:

Największym błędem popełnianym przez kobiety jest zbyt duże zaangażowanie w macierzyństwo i odrzucanie męża. Dawanie mu odczuć, że nie potrafi pielęgnować niemowlaka, znajdowanie wymówek na propozycje współżycia, nietykalność to najczęstsze i największe "grzechy". Wynikiem takiego stawiania sprawy jest usuwanie się męża we własny świat i konkurowanie z dzieckiem o miejsce w sercu kobiety.

Nasze zachowania seksualne są dla nas pięknymi i głębokimi przeżyciami. Jednocześnie są one bardzo uzależnione od naszego myślenia i nastawienia psychicznego, z czego nie zawsze zdajemy sobie sprawę. Wszystkim mamom karmiącym radzę, aby gdy miną już pierwsze tygodnie przygotowały specjalny wieczór. Od rana trzeba go planować. Warto postarać się o krótką drzemkę w ciągu dnia. Można przygotować coś specjalnego na kolację. Ważne, aby entuzjastycznie przywitać męża w progu domu. I koniecznie zmienić pozalewaną pokarmem bluzkę na kwiecistą szatkę. A może uda się wyskoczyć do fryzjera? To by było zaskoczenie! Cały wieczór masz być miła, mówić mężowi o tym, co w nim podziwiasz i cenisz: "Dobrze, że masz taką dobrą pracę", "Dziękuję, że mi pomogłeś przy kąpieli małego", "Cieszę się, że znów mogę być cała twoja!".

Po kolacji ze świecami (obowiązkowo!), wykąpcie razem dziecko. Potem spróbuj je ululać. Niemowlęta mają na szczęście jedną dość długą przerwę nocną i śpią bardzo mocno. Nawet jeśli dziecko śpi u was w sypialni, czy nawet w łóżku, nie martw się i obowiązkowo się rozluźnij. Bądź aktywna. Sama zobaczysz, jak cudownie dowartościowany poczuje się twój mąż. Jemu też to potrzebne. A jak umocni się wasza miłość, o ileż dojrzalsza i silniejsza, bo jest to teraz miłość dwojga rodziców.

Warto w harmonogram tygodnia wpisać na stałe "specjalny wieczór". Dzięki temu w nadmiarze obowiązków nie zapomnisz o tym, że to właśnie w więź z mężem musisz szczególnie inwestować. Gwarantuję, że wasze relacje będą stopniowo układały się tak jak powinny. Nikt nie będzie o nikogo zazdrosny, a dziecko otrzyma od was największy dar - kochających się rodziców.

Magdalena Nehring - Gugulska
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

www.sklep.npr.pl

 Zeszyt

 Sztuka popor

 Nowa Sztuka NPR

 Warto karmic piersia

Nowa karta - pobierz

 Karta obserwacji

Nasze propozycje

 Dobra nowina
© 2017 Naturalne planowanie rodziny :: Joomla! jest Wolnym Oprogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL.