Choroba i obserwacje cyklu PDF Drukuj Email

Jak radzić sobie w sytuacji, kiedy choroba zakłóci przebieg cyklu? Przedstawiamy kartę obserwacji ilustrującą ten problem.

Image

Właścicielka karty zapadła na grypę brzuszną w okresie okołoowulacyjnym, lecz nadal prowadziła obserwacje. Kobieta - mająca zresztą doświadczenie w naturalnym planowaniu rodziny - odnotowała gorączkę dzień po tym, jak poczuła stan chorobowy. W dniu 10 zaobserwowała po raz ostatni niezbyt wyraźny śluz typu bardziej płodnego (tzw. dzień szczytu). Ponieważ nigdy wcześniej nie odnotowała tak wczesnego dnia szczytu, postanowiła poczekać na okołoowulacyjny wzrost temperatury, która w poprzednich cyklach zwykle osiągała poziom 36,7 - 36,8°C. Pominięte zostały pomiary w dniach 9 i 12, kiedy kobieta miała gorączkę, po czym przedwzrostowe temperatury z dni 5-8 oraz 10-11 pozwoliły wyznaczyć poziom niższy na 36,65°C. Pierwszą niezakłóconą temperaturę wyższą niż sześć poprzednich mamy w dniu 13. Trzecia z kolei niezakłócona wyższa temperatura po szczycie (dzień 15) nie osiągnęła jeszcze poziomu wyższego (dwie kreski nad poziomem niższym), trzeba więc było poczekać na czwartą temperaturę wzrostową, która musi znajdować się jedynie ponad poziomem niższym, ale już niekoniecznie dwie kreski. Początek okresu niepłodności poowulacyjnej można było wyznaczyć na wieczór dnia 16.

Ten cykl, w stosunku do długości poprzednich (28-33 dni), uległ wyraźnemu skróceniu (do 21 dni). Na podstawie samych obserwacji nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy było to spowodowane skróceniem fazy lutealnej (fazy temperatur wyższych, liczonej od pierwszego dnia wzrostu do ostatniego dnia przed miesiączką włącznie) czy też znacznie wcześniejszą owulacją. W poprzednich cyklach tej pani wzrost temperatury nie występował nigdy wcześniej niż w dniu 16, a faza lutealna trwała średnio 11 dni. W tym wypadku mogła ona więc ulec nieznacznemu skróceniu (9 dni), co zdarza się w cyklach zakłóconych chorobą.

Załączona karta pokazuje, że przy pewnym doświadczeniu i konsekwencji w obserwacjach choroba niekoniecznie musi uniemożliwiać rozpoznanie czasu płodności i niepłodności w cyklu.[img]Właścicielka karty zapadła na grypę brzuszną w okresie okołoowulacyjnym, lecz nadal prowadziła obserwacje. Kobieta - mająca zresztą doświadczenie w naturalnym planowaniu rodziny - odnotowała gorączkę dzień po tym, jak poczuła stan chorobowy. W dniu 10 zaobserwowała po raz ostatni niezbyt wyraźny śluz typu bardziej płodnego (tzw. dzień szczytu). Ponieważ nigdy wcześniej nie odnotowała tak wczesnego dnia szczytu, postanowiła poczekać na okołoowulacyjny wzrost temperatury, która w poprzednich cyklach zwykle osiągała poziom 36,7 - 36,8°C. Pominięte zostały pomiary w dniach 9 i 12, kiedy kobieta miała gorączkę, po czym przedwzrostowe temperatury z dni 5-8 oraz 10-11 pozwoliły wyznaczyć poziom niższy na 36,65°C. Pierwszą niezakłóconą temperaturę wyższą niż sześć poprzednich mamy w dniu 13. Trzecia z kolei niezakłócona wyższa temperatura po szczycie (dzień 15) nie osiągnęła jeszcze poziomu wyższego (dwie kreski nad poziomem niższym), trzeba więc było poczekać na czwartą temperaturę wzrostową, która musi znajdować się jedynie ponad poziomem niższym, ale już niekoniecznie dwie kreski. Początek okresu niepłodności poowulacyjnej można było wyznaczyć na wieczór dnia 16.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

www.sklep.npr.pl

 Warto karmic piersia

 Sztuka popor

 Zeszyt

 Nowa Sztuka NPR

Nowa karta - pobierz

 Karta obserwacji

Nasze propozycje

 Dobra nowina
© 2017 Naturalne planowanie rodziny :: Joomla! jest Wolnym Oprogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL.