Strona główna arrow Naturalne planowanie rodziny arrow Dlaczego warto? arrow Naturalne planowanie rodziny - mity i fakty
Naturalne planowanie rodziny - mity i fakty PDF Drukuj Email

Pamiętam spotkanie z dwojgiem młodych ludzi w salce przy kościele na Małej Gruzińskiej w Moskwie. Przygotowywali się do małżeństwa i poproszono mnie, abym porozmawiał z nimi na temat odpowiedzialnego rodzicielstwa.

Kiedy skończyłem mówić o metodach naturalnych, Żenia - tak miał na imię ten młody mężczyzna - powiedział: - Byliśmy niedawno u lekarza. Kiedy wspomnieliśmy mu, że w małżeństwie chcemy oprzeć się na metodach naturalnych - wyśmiał nas. Stwierdził, że metody naturalne są nienaukowe, nieskuteczne i trudne. Jeśli się nimi interesujemy, to znaczy że jesteśmy zacofani. Kto ma rację: pan czy tamten lekarz - spytał Żenia wprost.

Podobne reakcje lekarzy - ginekologów są wcale nierzadkie także w Polsce. Chciałbym więc poświęcić nieco uwagi temu problemowi.

Leży przede mną niewielka książeczka wydana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). WHO jest założoną w 1948 r. agendą Organizacji Narodów Zjednoczonych zajmującą się sprawami zdrowia publicznego w 165 krajach członkowskich ONZ. W WHO pracują specjaliści z całego świata, dzieląc się osiągnięciami naukowymi i doświadczeniem. Jest to organizacja niezależna zarówno od ideologii jak i od komercji, czyli producentów sprzętu lub farmaceutyków. Zalecenia WHO wytyczają kierunki rozwoju służby zdrowia na świecie. Książeczka nosi tytuł Naturalne Planowanie Rodziny - zasady świadczenia usług i została wydana w Genewie w 1988 roku.

Celowo będę przytaczał fragmenty tego opracowania opublikowanego już dziewięć lat temu. Chcę uniknąć zarzutu, że powołuję się na materiały wydane przed kilkoma miesiącami, z którymi przeciętny lekarz nie miał możliwości się zapoznać. Myślę, że dziewięć lat powinno wystarczyć, aby zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia do-tarły przez wszystkie stopnie administracji służby zdrowia do lekarza pracującego w przychodni.

Definicja

W pierwszym rozdziale czytamy:

"Termin "naturalne planowanie rodziny" (NPR) jest określeniem używanym do opisania sposobu osiągnięcia lub odłożenia poczęcia opartego na obserwacji występujących w sposób naturalny oznak i objawów faz płodności i niepłodności w czasie cyklu miesiączkowego. Ludzie stosujący NPR dla odłożenia lub uniknięcia poczęcia dziecka powstrzymują się od współżycia w potencjalnie płodnych dniach. Tym, którzy chcą osiągnąć poczęcie dziecka, NPR pomaga określić fazę płodności i przez to zwiększa prawdopodobieństwo poczęcia dziecka.

Z punktu widzenia technik wyróżniamy metodę tylko temperaturową, objawową (Billingsów), objawowo-termiczną i kalendarzową (Ogino-Knausa) (metoda kalendarzowa nie jest obecnie uczona przez żadną organizację zajmującą się NPR - przyp. aut.). Należy przy tym zauważyć, że NPR nie jest metodą antykoncepcji, ale raczej sposobem określenia fazy płodności. Powściągliwość seksualna w tym czasie jest sposobem zapobiegania poczęciu. Tymi metodami zainteresowani są ci ludzie, którzy z jakichkolwiek powodów nie chcą używać mechanicznych lub farmakologicznych środków antykoncepcyjnych."

Przytoczyłem ten fragment, bowiem opisuje on precyzyjnie i naukowo przedmiot naszej rozmowy z Żenią i jego narzeczoną.

Plusy i minusy

Dalej czytamy:

"Zalety NPR są następujące:

- może być stosowane zarówno dla uniknięcia jak osiągnięcia poczęcia,

- nie ma fizycznych efektów ubocznych,

- prawidłowe stosowanie metod NPR powiększa samoświadomość i wiedzę o funkcjonowaniu ludzkiej płodności,

- zwiększa zaufanie do siebie,

- stosowanie NPR pociąga za sobą zaangażowanie męża, współpracę, komunikację i dzielenie odpowiedzialności małżeńskiej,

- usługi w zakresie NPR mogą być świadczone niezależnie lub w powiązaniu innymi programami ochrony zdrowia lub planowania rodziny,

- świadczenie usług w zakresie NPR nie wymaga medycznie wykwalifikowanego personelu.

Do wad NPR zalicza się następujące:

- okres uczenia się trwa około 3 miesięcy,

- NPR musi być uczone przez kwalifikowanych nauczycieli,

- zgoda i współpraca obojga małżonków są niezbędne,

- stosujący muszą posiadać zapisy objawów,

- kiedy NPR jest stosowane dla uniknięcia poczęcia, niektórzy małżonkowie doświadczają emocjonalnego stresu z powodu powściągliwości płciowej trwającej od 8 do 16 dni,w zależności od stosowanej metody."


Nie wiem, może nie mam zupełnie poczucia humoru, ale na razie nie widzę tu nic takiego, co można by wyśmiewać.

Trudne i nieskuteczne?

Następnie w przytaczanym opracowaniu znajdujemy omówienie skuteczności:

"Metody naturalnego planowania rodziny także mają wskaźnik zawodności metody między 1% a 5%, w zależności od stosowanej metody". A więc nie ma powodu mówić o wyjątkowej nieskuteczności metod naturalnych. A może Żenia i jego narzeczona wydali się lekarzowi nie dość wykształceni, aby móc się ich nauczyć?

Właściwie wszystkie małżeństwa, które myślą o planowaniu rodziny, mogą stosować NPR. Szanse skutecznego stosowania NPR przez małżonków wzrastają, im mocniejsza jest motywacja i im lepsze jest wzajemne zrozumienie i komunikacja w małżeństwie. Okazało się, że poziom wykształcenia nie ma znaczenia dla możliwości nauczenia się metody naturalnej. W badaniach prowadzonych przez WHO w pięciu krajach 93% kobiet reprezentujących szeroki zakres poziomów socjalnych, ekonomicznych i wykształcenia było w stanie prawidłowo określić fazy płodności i niepłodności w swoim pierwszym cyklu według metody owulacyjnej.

Czasami słyszy się argument o niemożności stosowania metod naturalnych z powodu nieregularności cykli kobiety. Czytam dalej:

"Matki karmiące i kobiety z nieregularnymi cyklami (np. w okresie premenopauzy lub po zaprzestaniu przyjmowania pigułki antykoncepcyjnej) są także w stanie nauczyć się i stosować współczesne metody, które w przeciwieństwie do metody kalendarzowej nie zależą od regularności cyklu."

Czego się Jaś nie nauczył...

No cóż, mam podejrzenia, że śmiech naszego lekarza nie był wyrazem jego dużej wiedzy medycznej w odniesieniu do ludzkiej płodności. Był to raczej śmiech, który miał pokryć jego ignorancję w dziedzinie, o której mówimy. Ta ignorancja nie jest tylko jego winą. Pomimo wielu lat studiów medycznych nie miał możliwości nauczyć się tego wszystkiego. Tego w programie nie było. Oficjalne raporty Światowej Organizacji Zdrowia kończą swój żywot na półkach Ministerstwa Zdrowia. A ponieważ teraz nie wypada powiedzieć pacjentowi - tego nie wiem, więc lekarz pokrywa śmiechem zwyczajny brak wiedzy.


Taka jest moja odpowiedź Żeni i wszystkim tym, którzy już się zetknęli lub zetkną się z kimś, kto będzie się naśmiewał (nawet o tym nie wiedząc) z naukowego raportu Światowej Organizacji Zdrowia.

 

Roman Strus

Przypisy:

1 World Health Organization, Natural Family Planning, Geneva, 1988

2 World Health Organization, A prospective multicenter trial of the ovulation method of natural family planning. The teaching phase. "Fertility and sterility", 36/1981, s. 152-158.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

www.sklep.npr.pl

 Nowa Sztuka NPR

 Sztuka popor

 Zeszyt

 Warto karmic piersia

Nowa karta - pobierz

 Karta obserwacji

Nasze propozycje

 Dobra nowina
© 2017 Naturalne planowanie rodziny :: Joomla! jest Wolnym Oprogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL.