Jak długo karmić? PDF Drukuj Email

Dzieci powinny być karmione wyłącznie piersią przez pierwsze sześć miesięcy życia, a do drugiego roku, lub dłużej, dokarmiane mlekiem z piersi jako cennym uzupełnieniem stałego pożywienia. Tak czytamy w definicji karmienia piersią stworzonej i lansowanej przez WHO i UNICEF.

Wyłącznie, czyli bez dopajania i dokarmiania, karmienie piersią wystarcza niemowlęciu do końca 6 miesiąca. W przypadku dzieci z alergią lub innymi problemami zdrowotnymi ten okres można jeszcze wydłużyć o 2, 3 miesiące. Jeśli dziecko słabo przybiera na wadze lub matka wraca do pracy i nie będzie mogła ściągać pokarmu, wtedy można czas wyłącznego karmienia nieco skrócić (najwyżej o 2 miesiące). Po rozpoczęciu podawania innych pokarmów mleko z piersi nadal stanowi dużą część jadłospisu, choć powoli te proporcje się zmieniają. Moment, kiedy kończymy karmienie piersią, powinien być wybrany przez dziecko, bo każde dojrzewa do tego inaczej. Często dzieci same rezygnują ze ssania i sprawa kończy się bez żadnych wymyślnych zabiegów ze strony matki. Bywają sytuacje (wyjazd, kłopoty z donoszeniem następnej ciąży, zmęczenie karmieniem), że matka chce dziecko odstawić od piersi sama. Przez tłumaczenie można dziecko przygotowywać do tego momentu, a przez zwiększanie ilości innego pożywienia ograniczać potrzebę ssania piersi. Zakończenie karmienia nie może odbyć się z dnia na dzień, musi przebiegać łagodnie i stopniowo, aby ta pierwsza w życiu dziecka poważna strata nie była dla niego zbyt wielkim szokiem.

Jak wprowadzać nowe pokarmy?

Każdy organizm osiąga dojrzałość do spożywania stałych pokarmów, chociaż każdy w innym momencie. Łatwo to zaobserwować, patrząc na swoje dziecko.

O tym, że “dorosło” do przyjmowania stałego pożywienia, świadczy:

  • umiejętność siedzenia
  • branie małych przedmiotów dwoma palcami i wkładanie ich do buzi
  • umiejętność gryzienia
  • zanik odruchu wypluwania wszystkiego, co dotknie języka.

Ponadto w tym okresie dziecko może się domagać częstego ssania piersi bez widocznego powodu (choroba, ząbkowanie itp.). Przejawia wtedy również wzmożone zainteresowanie tym, co jedzą rodzice czy rodzeństwo. I jest to chyba najodpowiedniejszy moment na próbę rozszerzenia diety. U jednych dzieci nastąpi to około szóstego miesiąca życia, u innych nieco później. Nie można i nie należy wprowadzać ścisłej granicy czasowej. Bardzo często dzieci – alergicy dojrzewają znacznie później do tego momentu, tak jakby ich organizm bronił się przed zbyt wczesnym kontaktem z potencjalnymi czynnikami uczulającymi.

Dlatego warto pamiętać, że:

  • Pierwszy posiłek nie powinien być mieszanką kilku produktów. Najlepiej jeśli jest to miękki, przetarty owoc (jabłko, banan) lub ugotowane, rozdrobnione warzywo (ziemniak, marchewka).
  • Zaczynamy od niewielkich ilości (1/4 – 1/2 łyżeczki) stopniowo zwiększając ilość w miarę apetytu dziecka.
  • Każdy nowy produkt wprowadzamy w odstępach 5–, 7– dniowych, aby móc go wyeliminować w razie wystąpienia objawów uczulenia.
  • Jeśli dziecko dobrze toleruje 2 lub 3 warzywa, można ugotować z nich pierwszą zupę. Używamy do tego wody oligoceńskiej lub mineralnej.

Po jakimś czasie zupę lub tarte owoce możemy zagęszczać kaszką kukurydzianą lub kleikiem ryżowym (wygodne są płatki ryżowe).

Po 1–2 miesiącach, gdy dziecko dobrze toleruje zupę, możemy dodawać do niej 1/4 – 1/2 gotowanego żółtka lub 2–3 łyżeczki mięsa (indyk, królik, kurczak), nieco później rośliny strączkowe i ryby.

Pokarmy rozdrabniamy widelcem, trzemy lub zgniatamy. Większość podajemy łyżeczką. Niektóre (np. miękkie owoce, warzywa, chrupki kukurydziane) można dać dziecku do ręki. Podając pokarmy nie miksowane, coraz bardziej zagęszczone i mniej rozdrabniane – przyzwyczajamy dziecko do gryzienia i pracy mięśniami szczęki i żuchwy. Dzięki temu nie odmawia coraz twardszych produktów i szybciej przechodzi na normalną, dorosłą kuchnię. Ponadto takie ćwiczenia przy jedzeniu sprzyjają rozwojowi prawidłowego zgryzu, zdrowych zębów i wyraźnej mowy.

Początkowo dziecko może nie chcieć jeść tego, co przygotujemy. Nie należy wpadać w panikę i zmuszać do jedzenia. Jak każdy człowiek ma ono prawo do swojego zdania. Spróbujmy innej potrawy lub odczekajmy kilka dni. Nie wymagajmy od dziecka zjadania całej porcji, niech zje tyle, ile chce. Jedne dzieci zaakceptują jednorazowy spory posiłek, inne będą wolały zjadać mniejsze ilości 2–3 razy w ciągu dnia.

Aby długo utrzymać laktację, posiłki podajemy po karmieniu lub między karmieniami. Dziecko głodne rzadko jest cierpliwe i trudno je zainteresować nowym jedzeniem. Jeśli dziecko nie chce jeść po karmieniu, podajmy posiłek przed karmieniem, uzupełniając go ssaniem piersi. Nowe potrawy nie powinny zastępować karmień. Stanowią one około 1/4 jadłospisu niemowlaka w drugim półroczu życia, natomiast pierś przeszło 3/4.

Dziecko karmione piersią pragnienie zaspokaja, pijąc mleko z piersi, ale pod koniec pierwszego roku może zaistnieć potrzeba podawania napojów. Najlepsze są soki owocowe lub warzywne oraz czysta, przegotowana woda. Podajemy je kubeczkiem, może to być kubeczek z dziubkiem.

Zasady dziecięcej diety są podobne do zasad zdrowego odżywiania. Produkty powinny być świeże, najlepiej przygotowywane w domu, bez soli, cukru, ostrych przypraw, sztucznych barwników i środków konserwujących. Powinny być wartościowe i lekkostrawne – nietłuste, nie smażone, nie wzdymające itp.

Dieta dziecka do ukończenia pierwszego roku jest mało urozmaicona ze względu na profilaktykę alergii i innych schorzeń. Nie podajemy produktów zawierających białko mleka krowiego (mleko, sery itp.), gluten (pieczywo z mąki pszennej lub żytniej; kasza pszenna, jęczmienna, owsiana), miód. Unikamy często produktów uczulających, takich jak: owoce cytrusowe, orzechy, czekolada, białko jaja, rosoły mięsne, pomidory, truskawki i inne.

Jeśli dziecko nie pochodzi z rodziny alergików oraz nie wykazuje objawów uczulenia po żadnym dotychczas wprowadzonym produkcie, można w końcu pierwszego roku życia nieco dietę rozszerzyć. Stosując nadal zasadę wprowadzania pojedynczych pokarmów raz na 5–7 dni, można podać nabiał w postaci twarogu, jogurtu, masła oraz pieczywo i kasze.

W drugim roku życia proporcje między ilością matczynego mleka a nowymi potrawami powoli się zmieniają. Pierś zaczyna stanowić wartościowy dodatek, pokrywając około 1/4 dziennego jadłospisu. Resztę stanowią potrawy, które coraz śmielej możemy urozmaicać, zgodnie ze zwyczajami żywieniowymi w naszej rodzinie.

Dobrze jest od początku wprowadzać pewien rytuał związany z jedzeniem. Pora powinna być tak dobrana, aby nikt się nie spieszył, nie trzeba było przerywać spaceru czy prac domowych. Dziecko powinno mieć swoje miejsce do jedzenia, swoje miseczki i kubki. Dobrze jeśli uczestniczy w przygotowywaniu jedzenia, nakrywaniu stołu, a potem w sprzątaniu. Między 6 a 9 miesiącem łatwiej jest przyzywczaić malca do siedzenia w trakcie spożywania posiłku, niż później, gdy zaczyna chodzić. Bieganie z jedzeniem za dzieckiem po pokoju czy placu zabaw jest nie tylko niewychowawcze, ale też nieestetyczne. Najlepszą nauką i wychowaniem są wspólne posiłki w miłej atmosferze z całą rodziną. Dzielenie się radością i akceptacja najmłodszego członka rodziny to wartości, których nic nie zastąpi.

dr Magdalena Nehring – Gugulska

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

www.sklep.npr.pl

 Warto karmic piersia

 Zeszyt

 Sztuka popor

 Nowa Sztuka NPR

Nowa karta - pobierz

 Karta obserwacji

Nasze propozycje

 Dobra nowina
© 2017 Naturalne planowanie rodziny :: Joomla! jest Wolnym Oprogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL.