|
W mi³o¶ci bardzo wa¿na jest sztuka odró¿niania tego, co „mi siê chce” od tego, czego „ja chcê”.
Stan „mi siê chce” jest wywo³ywany przez poruszenia naszych uczuæ, zmys³ów i popêdów. Mamy wra¿enie, ¿e jeste¶my przyci±gani w jak±¶ stronê, trudno nam oderwaæ wzrok, my¶li. Jeste¶my bierni - co¶ siê z nami albo w nas dzieje. W chwilê po tym, jak stanie siê to, co „mi siê chcia³o” pojawia siê poczucie mniejszej lub wiêkszej pustki do czasu, kiedy znów co¶ „mi siê zachce”.
„Ja chcê” oznacza aktywne dzia³anie woli. Okre¶lamy swój cel, wybieramy ¶rodki do jego realizacji, podejmujemy kolejne kroki, aby go osi±gn±æ. Czasem wymaga to trudu, si³y wewnêtrznej, wytrwania. Jednak kiedy cel zostaje zrealizowany, do¶wiadczamy spe³nienia, rado¶ci, ¿e dziêki nam powsta³o dobro, którego wcze¶niej nie by³o. Bowiem wola z natury jest twórcza w swoim dzia³aniu, tworzy dobro, a nie tylko je konsumuje.
Czêsto zdarza siê, ¿e w jednej osobie dochodzi do konfliktu miêdzy „mi siê chce” i „ja chcê”. Co siê wtedy dzieje? Scenariuszy jest kilka. Oto one w du¿ym uproszczeniu:
1. „mi siê chce” podporz±dkowuje sobie wolê – wola w tej sytuacji przyzwala na cel i ¶rodki, które s± podyktowane przez poruszenia uczuæ, zmys³ów i popêdów. Wola jako przegrany staje siê niewolnikiem i wyrzeka siê swojej wolno¶ci, swojej zdolno¶ci wyboru. Towarzyszy nam wtedy poczucie, ¿e nie jeste¶my ju¿ panami samego siebie, ¿e co¶ nas wci±gnê³o, wch³onê³o.
2. wola akceptuje to, czego „mi siê chce” – wola nie wybiera sama celu i ¶rodków, ale akceptuje i aktywnie w³±cza siê w realizacjê tego, ku czemu s± poci±gane uczucia, zmys³y i popêdy. Wola w tej sytuacji jest najemnikiem. Kiedy zostanie zrealizowane to, czego „mi siê chce”, czujemy przyjemno¶æ, rozkosz, „syto¶æ”.
3. „ja chcê” podporz±dkowuje sobie uczucia, zmys³y i popêdy – wola sama wybiera cel i ¶rodki i zmusza do milczenia uczucia, zmys³y i popêdy. Wola staje siê wówczas stra¿nikiem w pañstwie buntowników - wiêkszo¶æ swojej uwagi i si³y wykorzystuje, aby ujarzmiæ przeciwników ni¿ na realizacjê w³asnych celów. Kiedy wola os³abnie, prze¿ywamy wybuch uczuæ, zmys³ów i popêdów na miarê trzêsienia ziemi.
4. „ja chcê” „dyplomatycznie” uzyskuje poparcie uczuæ – wola ukazuje uczuciom, ile rado¶ci i satysfakcji mo¿e przynie¶æ realizacja wybranego przez wolê celu, jak piêkna mo¿e byæ przysz³o¶æ, ilu bliskich ludzi mo¿na prawdziwie uszczê¶liwiæ. Wola staje siê wychowawc± i przewodnikiem, dziêki czemu zyskuje sobie mocnego sprzymierzeñca w uczuciach. Stanowczo¶æ wobec zmys³ów i popêdów wymaga jeszcze pewnego wysi³ku, jednak nawet chwilowe pora¿ki nie ³ami± woli.
Ostatni scenariusz jest jednak niemo¿liwy bez wsparcia rozumu. O tym jutro
Pozdrawiam
Agnieszka Rogalska (www.przeznaczeni.pl)
|