|
„Nigdy nie słyszałam, żeby w kościele modlono się za bezdzietnych małżonków, tęskniących za dzieckiem i nie mogących się go doczekać” – poskarżyła mi się kiedyś pewna kobieta. Niestety, musiałem przyznać jej rację, że ten dramat tysięcy bezdzietnych małżonków jest o wiele za mało obecny w naszych kościelnych modlitwach.
|
|
Czytaj
|